Wystartowała misja Artemis II. Pierwszy taki lot załogowy od 50 lat

Dzisiaj o godzinie 0:35 z Przylądka Canaveral wystartowała misja NASA Artemis II. Jest to pierwsza załogowa misja programu Artemis, którego celem będzie wysłanie ludzi na księżyc w 2028 r. Artemis II przewiduje osiągnięcie wysokiej orbity okołoziemskiej, przelot około 6 500 km nad powierzchnią Księżyca oraz powrót na Ziemię. Cała misja potrwa 10 dni. Jest to pierwszy przelot nad powierzchnią Księżyca od czasu misji Apollo 17, która odbyła się ponad 50 lat temu.

Rakieta SLS wynosi na orbitę statek Orion w ramach misji Artemis II / Joel Kowsky, NASA

Przebieg i planowane zakończenie misji

Start odbył się o godzinie 18:35 czasu lokalnego. Załoga składa się z czworga astronautów, są to: dowódca Reid Wiseman, pilot Victor Glover i specjalistka Christina Koch z NASA oraz specjalista Jeremy Hansen – Kanadyjczyk reprezentujący CSA. Wszystkie procedury odbyły się bez większych zakłóceń i rakieta SLS (Space Launch System), najpotężniejsza wyprodukowana do tej pory przez NASA, wyniosła załogantów bezpiecznie w kosmos.

Następnie odłączono dolne moduły, a misję kontynuował sam statek Orion z załogą na pokładzie. Pojawił się drobny problem z zaworami w pokładowej toalecie, ale szybko go naprawiono. Po przetestowaniu systemów pilot Glover przeszedł na sterowanie manualne aby sprawdzić zdolności manewrowe statku na potrzeby przyszłych misji programu. Kolejne cztery godziny przeznaczono na sen dla załogi. Po ponad trzynastu godzinach od startu astronauci zostali wybudzeni w celu zwiększenia wysokości perygeum (zmiany parametrów orbity). Dokonano przy tym testu łączności za pomocą systemu komunikacji Deep Space Network.

W drugim dniu trwania misji przewidziane jest ostatnie znaczące odpalenie głównego silnika Oriona i wystrzelenie statku w stronę Księżyca. Podróż do naturalnego satelity Ziemi potrwa cztery dni i zakończy się przelotem 6,5 tys. km ponad jego powierzchnią. Do powrotu wykorzystany zostanie fakt, że astronauci ciągle będą znajdować się na wysokiej orbicie okołoziemskiej, zatem grawitacja ściągnie ich z powrotem. Nie będzie konieczności wykorzystania silnika do opuszczenia strefy przyciągania Księżyca. Cała misja zakończy się wodowaniem w Oceanie Spokojnym i wyłowieniem kapsuły wraz z załogą.

Powrót ludzi na Księżyc

Program Artemis jest obecnie flagowym projektem NASA. Na ten moment przewidziane jest pięć misji. Pierwszą była Artemis I, która wystartowała 16 listopada 2022 r. Polegała na wysłaniu statku Orion bez załogi na orbitę księżycową i powrocie. Powodzenie misji pozwoliło na wystrzelenie Artemis II. Trzeci start zaplanowano na 2027 r. Będzie to również załogowa misja, jednak jeszcze do niedawna nie było jasne, jaki będzie miała cel. Ostatecznie miesiąc temu potwierdzono, że Artemis III będzie polegać na przetestowaniu dokowania statku Orion do lądowników księżycowych. Te z kolei mają zostać przedstawione przez prywatne firmy. Rozważane są dwie propozycje firm: SpaceX Elona Muska oraz Blue Origin Jeffa Bezosa.

Wysłanie ludzi na Księżyc ma mieć miejsce na początku 2028 r. w ramach misji Artemis IV, kiedy to czworo astronautów poleci na orbitę Księżyca, a dwoje z nich wyląduje na jego powierzchni. Będzie to historyczny moment – pierwsze takie wydarzenie od misji Apollo 17. Następny lot programu planowany jest na końcówkę 2028 r. i wiąże się z kolejnym lądowaniem ludzi na Księżycu. Od tego momentu NASA przewiduje coroczne misje księżycowe.

Rakieta i polski wkład w budowę

Sama rakieta SLS jest częściowo wielokrotnego użytku, zbiorniki paliwa wodują w oceanie i są podejmowane. W górnej części rakiety znajdują się elementy, które wynoszone są na orbitę. Wyposażony w stosunkowo mocny silnik moduł ICPS zostaje odczepiony dopiero po osiągnięciu stabilnej orbity, a następnie deorbituje i spala się w atmosferze. Sam Orion składa się z kapsuły umieszczonej na module serwisowym. Załoga znajduje się w kapsule, natomiast moduł serwisowy posiada małe silniki na sprężone powietrze do manewrowania oraz większy, zmodyfikowany silnik promu kosmicznego. Podczas powrotu na Ziemię moduł serwisowy odłącza się i spala w atmosferze, a w oceanie woduje tylko kapsuła.

Moduł serwisowy Oriona to jedna z najważniejszych części statku. Za jego budowę odpowiedzialna była Europejska Agencja Kosmiczna (ESA). Projektowanie modułu zajęło prawie 10 lat. W budowę zaangażowało się dziesięć europejskich państw, w tym Polska. Gotowe komponenty montowane były przez firmę Airbus w niemieckiej Bremie. Inżynierowie ESA będą wspierać misję od strony technicznej z centrów w Niderlandach, Niemczech i w Houston.

Konkurencja z Chin i Rosji

Program Artemis jest ważnym elementem utwierdzania amerykańskiej dominacji w kosmosie. W ramach nowego wyścigu kosmicznego, Stany Zjednoczone muszą mierzyć się już z wieloma państwami. Do przestrzeni kosmicznej swoje akcesy zgłasza już nie tylko Rosja, ale też Indie, Japonia, Europa i przede wszystkim Chiny.

Swój bezzałogowy program księżycowy pod nazwą Chang’e ogłosili Chińczycy już w 2003 r. Wraz z sukcesami kolejnych lądowań, zaczęto mówić o wysłaniu ludzi na Srebrny Glob. Wreszcie Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna (CNSA) ogłosiła pierwszą załogową misję księżycową. Ma ona odbyć się w latach 2029-2030.

Jednocześnie Chiny i Rosja podjęły współpracę w ramach budowy stacji księżycowej, konkurencyjnej do amerykańskiej Lunar Gateway. CNSA i Roskosmos zachęciły do współpracy również inne kraje. Obecnie grupa składa się także z Azerbejdżanu, Białorusi, Egiptu, Nikaragui, Serbii, Pakistanu, RPA, Tajlandii, Wenezueli, Kazachstanu i Senegalu.

Pomimo starań, Chinom i innym państwom jeszcze wiele brakuje do osiągnięcia poziomu, na jakim znajduje się USA. To Amerykanie są dotychczas jedynym narodem zdolnym do samodzielnego prowadzenia misji załogowych do głębokiego kosmosu i w najbliższych latach to oni będą przodować w eksploracji Księżyca i przypuszczalnie Marsa. Stany Zjednoczone posiadają nie tylko największą agencję kosmiczną oraz najbardziej wykwalifikowaną kadrę. Ich przemysł kosmiczny jest na tyle rozwinięty, że prywatne firmy jak SpaceX i Blue Origin posiadają zdolności większe niż niemal każde państwo na świecie. Misja Artemis II to bardzo ważny krok, który otworzy wiele nowych możliwości.

Źródła: ESA, NASA

Komentarze:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *